W bieżącym roku projekty modernizacji budynków pod kątem zwiększenia efektywności energetycznej znalazły się w obszarze możliwości uzyskania dofinansowania ze środków UE. Warto zastanowić się, jak ta nowa sytuacja wpływa na zawartość programów funkcjonalno-użytkowych takich projektów. W dotychczasowej sytuacji, samorząd planując modernizację budynków zakładał, jako bardzo ważny warunek, zapewnienie zwrotu większości całkowitych kosztów projektu z oszczędności gwarantowanych przez partnera prywatnego. Spłata projektu, rozłożona najczęściej na kwartalne raty w okresie piętnastu lat, następowała równolegle z generowaniem środków pochodzących z obniżonego zużycia energii. Zazwyczaj stanowiło to od 50% do 100% raty, resztę uzupełniał partner publiczny ze środków własnych. Należy zaznaczyć, że w dopłacanej kwocie większość stanowiły również swoiste oszczędności, czyli koszty „uniknięte” lub „poniesione przy okazji”. Chodzi tu o uniknięte koszty serwisu i napraw oraz ewentualnych wymian zainstalowanych urządzeń – zawarte w wynagrodzeniu i ryzyku partnera prywatnego – a także o część kosztów, wynikających z prac przeprowadzonych przy okazji projektu energetycznego, nie mających jednak wpływu na zużycie energii.
